Psychodietetyka-Psychoterapia

O tym, kiedy zdrowe jedzenie staje się niezdrową obsesją – ortoreksja 

Nie każda osoba, która paliła marihuanę zostanie uzależnionym heroinistą. Jednak każdy heroinista, którego spotkałam na swej zawodowej drodze, palił marihuanę. Jak to się ma do ortoreksji, czyli obsesji na punkcie zdrowego odżywiania? Nie każdy, kto był na diecie zostanie ortorektykiem, ale każdy ortorektyk zaczynał kiedyś od  diety. Nazwę orthorexia nervosa zaproponował amerykański lekarz Steven BratmanOrtho – z języka łacińskiego oznacza poprawny, orexis – pragnienie, apetyt i nawiązuje do rozpoznania anorexia nervosa. Ortoreksja oficjalnie nie jest sklasyfikowanym zaburzeniem odżywiania. Zarówno europejska klasyfikacja ICD-10, jak i amerykańska DSM 5, wyróżniają jadłowstręt psychiczny (anorexia nervosa), żarłoczność psychiczną (bulimia nervosa), oraz zaburzenia odżywiania gdzie indziej niesklasyfikowane.  W odróżnieniu od osób chorujących na anoreksję czy bulimię, gdzie największe znaczenie ma dążenie do perfekcyjnej, szczupłej sylwetki, ortorektycy koncentrują się na uzyskaniu optymalnego stanu zdrowia poprzez dobór odpowiednich, zdrowych produktów żywieniowych. Ilość przyjmowanych kalorii nie jest tak znacząca, jak w anoreksji czy bulimii, liczy się ich jakość, każda kaloria musi być absolutnie zdrowa.  Osoba obsesyjnie sprawdza składy produktów, eliminuje niezdrowe cukry, tłuszcze, zaczyna kupować żywność ekologiczną, ale obsesja nigdy się nie kończy, szuka w Internecie nowinek i coraz bardziej ogranicza ilość produktów w swoim menu. Koncentracja na jedzeniu i planowaniu posiłków staje się głównym tematem rozważań, a zjedzenie czegoś spoza “subiektywnej listy zdrowych produktów” budzi poczucie winy, chęć ukarania się i prowadzi do dalszych restrykcji żywieniowych.

Często spotykam się z tym, że osoby, które zmieniły swój styl życia, zaczęły zdrowo się odżywiać oraz regularnie trenować, są napiętnowane przez środowisko, uznane za dziwne, a nawet chore – np. są nazywane ortorektykami, bo odmawiają zjedzenia ciastka czy hamburgera. Poniższy test pomoże Ci rozwiać wątpliwości. Test do autodiagnozy Ortoreksji, stworzony przez Dr. Bratmana:

Pozwoliłam sobie ten test przetłumaczyć:

(1) Spędzam tyle czasu nad myśleniem, wybieraniem i przygotowaniem zdrowej żywności, że prowadzi to do zaniedbania innych, ważnych obszarów mojego życia, takich jak miłość, hobby, rodzina, przyjaźń, praca i szkoła.

(2) Kiedy spożywam pokarm, który uważam za niezdrowy, czuję się zaniepokojona/zaniepokojony, winna/winny, nieczysta/nieczysty, zbezczeszczona/zbezczeszczony; nawet bycie w pobliżu takiej żywności powoduje u mnie niepokój. Jestem też bardzo krytyczny/ oceniający wobec osób, które spożywają niezdrowe (w moim odczuciu) jedzenie.

(3) Moje osobiste poczucie pokoju, szczęścia, radości, bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości jest nadmiernie uzależnione od jakości i składu spożywanych przeze mnie pokarmów.

(4) Czasami chciałabym/chciałbym wyluzować na specjalną okazję, np. ślub, posiłek z rodziną lub przyjaciółmi, ale stwierdzam, że nie mogę. (Uwaga: ograniczenie nie wynika z innej choroby wymagającej specjalnej diety)

(5) Z biegiem czasu stopniowo eliminowałam/eliminowałem coraz więcej żywności i rozszerzałam/rozszerzałem swoją listę zasad żywieniowych dotyczących jedzenia, starając się utrzymać lub zwiększyć korzyści zdrowotne;

(6) Trzymanie się mojej teorii zdrowego odżywiania spowodowało u mnie utratę masy ciała, która wg większości ludzi uważana jest za zbyt znaczną lub spowodowało inne objawy niedożywienia, takie jak wypadanie włosów, utrata miesiączki lub problemy skórne.

Odpowiedź twierdząca na choćby jedno z powyższych pytań może wskazywać na ortoreksję. Osoba cierpiąca na ortoreksję systematycznie wykreśla ze swej listy zakupów produkty, które uznaje za niezdrowe. Po pewnym czasie obsesja staje się coraz większa,  a lista dozwolonych, czystych produktów się kurczy. Chory jest przekonany, że tylko te produkty są bezpieczne i zapewnią mu optymalne zdrowie. Nie zauważa, że paradoksalnie dieta ta prowadzi do wyniszczenia organizmu i licznych chorób somatycznych czyli utraty zdrowia.

Jak więc odróżnić zdrowy styl życia, racjonalną dietę od reżimu dietetycznego w ortoreksji?

Trzymanie tzw. “czystej michy” nie oznacza jeszcze ortoreksji, unikanie GMO, glutenu, antybiotyków czy konserwantów również nie, o ile nie następują dalsze ograniczenia. Dr Bratman pisze, że wysoko prawdopodobne jest rozwinięcie ortoreksji u osób stosujących dietę wegańską raw food.

Jeśli natomiast chodzi o cechy osobowości, które mogą prowadzić do rozwinięcia ortoreksji (wszak jest to zaburzenie psychiczne) autor zauważa, że narażone są przede wszystkim osoby mające skłonności do popadania w skrajność w innych obszarach życia oraz perfekcjoniści.

Jamie A. Heidel, autorka książki Are you TOO obsessed with healthy eating” pisze, że jeśli pragnienie zdrowego odżywiania i zapobiegania chorobom zaczyna kolidować z codziennym życiem, pracą i relacjami, może nadszedł czas na zrobienie kroku wstecz i spojrzenia na swój problem z dystansem. Jej konkluzja: Podczas gdy jesteś w trakcie ulepszania i przedłużania swojego życia, nie zapomnij po prostu żyć” Mam nadzieje, że udało mi się dostarczyć wam argumentów do dyskusji oraz rozwiać wątpliwości czym różni się zaburzenie psychiczne zwane ortoreksją od zdrowej diety.

A czy w waszym FIT świecie jest jeszcze miejsce na cieszenie się codziennym życiem?

Jeżeli odpowiedziałeś twierdząco na pytania z testu, skonsultuj się z lekarzem lub psychologiem, w lokalnej Poradni Zdrowia Psychicznego. Nie musisz być z tym sam. Rozwiązania istnieją. Informacji i pomocy w diagnozowaniu i leczeniu zaburzeń odżywiania udziela również www.centrumzaburzenodzywiania.pl

 

Tekst opracowany na podstawie www.orthorexia.com oraz Klasyfikacji Chorób Psychicznych ICD-10 i DSM5

Tagged , , , , , , ,