O tym, jak przygotować się do warsztatów BAT

Co ze sobą zabrać?

Najważniejsze, o czym należy pamiętać to woda, coś do jedzenia, mały ręcznik/chusteczki, gumka do włosów (jeśli potrzebujesz), dowód osobisty/legitymacja – wymagane przy rejestracji. To są moim zdaniem rzeczy konieczne do zabrania. Na drugim miejscu – ważne, ale nie “zupełnie niezbędne” – umieściłabym matę treningową, strój treningowy, obuwie zmienne, naładowany zegarek sportowy 🙂

Treningi odbywają się w obiektach zamkniętych – takich jak hale sportowe lub na przestrzeni otwartej np. boisko trawiaste. Zazwyczaj na bilecie jest informacja od organizatora czy zapewnia szatnie. Toaleta na takich imprezach zapewniona być musi, chociaż czasami jest to toi-toi – tak było np. w Częstochowie, na moich pierwszych warsztatach. Nie było więc potrzeby posiadania obuwia zmiennego, czy stroju treningowego. O czym organizator poinformował na bilecie. Przyjechałam samochodem, weszłam prosto na warsztaty i tak też wróciłam do domu “na lekko”, ubrana na cebulkę, z kurtką przeciwdeszczową w pogotowiu. Pogoda bywa zmienna i wato wziąć ten czynnik pod uwagę.

Jeśli chodzi o warsztaty na obiektach zamkniętych, to warunki do przebrania się czy skorzystania z toalety są zazwyczaj dużo lepsze. Wtedy warto wziąć obuwie zmienne i strój do ćwiczeń. Treningi bywają bardzo wymagające i dobrze jest się po wszystkim przebrać w świeże ubranie.

Jak się przygotować fizycznie?

Dzień przed warsztatami można zrobić regenerację lub lekki trening, warsztaty składają się zazwyczaj z kilku wymagających treningów, więc warto dać “odpocząć” organizmowi przed. Nie ma potrzeby rozgrzewania się w dzień warsztatów na własną rękę, gdyż półgodzinna rozgrzewka otwiera całą imprezę. Po kilku minutach po rozgrzewce na scenę wskakuje Ewa! Jeśli więc musisz skorzystać z toalety, lepiej zrób to przed rozgrzewką lub w jej trakcie, nie chcesz przecież przegapić motywującego wystąpienia Ewy, siedząc w toalecie! Każdy z trenerów wybiera spod sceny kilka osób, które mają okazję ćwiczyć z nimi na scenie, dlatego też nie bój się podejść bliżej, taki trening na scenie jest bardzo przyjemnym przeżyciem! Nie zostaniesz jednak wybrana jeśli tego pragniesz, a stoisz gdzieś z tyłu. Jeśli tego chcesz to skacz, machaj rękami i dawaj o sobie głośno znać, raz się żyje. Power speech Ewy, trening oraz grupowa fotka ze sceny trwają około jednej godziny. Na tym etapie będziesz nabuzowana endorfinami i pozytywną energią – gotowa do dalszych bojów treningowych. Po treningu z Ewą jest albo prelekcja Marty Kielak i Karoliny Brzostek (dietetycy), albo kolejny trening, W trakcie prelekcji warto, poza uważnym słuchaniem, usiąść na macie i zjeść przekąskę. To jest czas na warsztatowy piknik. Bardzo fajny czas, uczestnicy przynoszą wykonane w domu kulki mocy, muffinki, ciasteczka czy placuszki i dzielą się ze sobą. Prelekcja trwa około 20 minut i zaraz po niej odbywają się kolejne dwa treningi z trenerami Beactive Team. Dlatego jeśli planujesz w nich uczestniczyć, nie przejadaj się. To są długie, około 40 minutowe treningi, bardzo wymagające. Treningi zamyka zazwyczaj sesja jogi z Basią Tworek, której nie warto pomijać, gdyż działa cuda na obolałe mięśnie. Cała impreza kończy się wspólną fotką i uściskiem z Ewą (jeśli jesteś szczęśliwą posiadaczką biletu VIP) Jeśli zaś udało ci się zakupić bilet standard możesz dokonać darmowej analizy składu masy ciała i konsultacji dietetycznej, dowiesz się m.in czy pijesz odpowiednią ilość wody, jaką kalorykę diety powinnaś stosować, obliczony zostanie twój wiek metaboliczny. Cała impreza trwa około 6 godzin!

Jak się przygotować psychicznie?

Nastaw się pozytywnie! Warsztaty to na prawdę super przeżycie i ja osobiście żałuję, że nie zdecydowałam się w nich uczestniczyć dużo wcześniej, a odważyłam się dopiero gdy już schudłam i byłam w dobrej kondycji. Warsztaty są dla WSZYSTKICH. Każda osoba ćwiczy na miarę swoich możliwości, a uwierzcie mi na warsztatach te możliwości okazują się dużo większe niż w domu przed komputerem! W końcu Choda patrzy, inne dziewczyny patrzą, Daniel krąży między uczestniczkami i trochę siara odpuścić bez walki 😉 A z drugiej strony, zejść z placu boju i odpocząć też jest ok. Trzeba wziąć pod uwagę swoje możliwości, powrót do domu i zostawić na ten cel troszkę energii.

Ewa dba o dobrą atmosferę, prosi uczestniczki, żeby przedstawiły się i zapoznały z sąsiadkami. Nie bój się wychodzić pierwsza z uśmiechem i rozmową do innych osób. Wszystkie jedziemy na jednym wózku. Życzę ci tej odwagi i otwartości w stosunku do innych, a gwarantuję, że to do ciebie wróci. Jeśli masz obawy, aby wybrać się na warsztaty sama, może przy pomocy Instagramu znaleść bratnią duszę, z którą np. umówisz się przed wejściem na halę. Będzie wam raźniej.

Jak się przygotować żywieniowo do całego dnia treningów? Na to pytanie odpowiada Marta Kielak – dietetyk kliniczny, współpracująca z Ewą Chodakowską

  1. Weźcie ze sobą minimum 1,5 l wody średniozmineralizowanej. W domu można zrobić także domowy izotonik. W trakcie warsztatów trzeba nawadniać się na bieżąco i popijać wodę małymi łyczkami. Od kilku dni jest bardzo gorąco, dlatego nie zapomnijcie już teraz się dobrze nawadniać. 
  2. Śniadanie: Zjedzcie w domu porządne pierwsze śniadanie. Jaglanka lub owsianka z owocami i garstką orzechów, placki bananowo – owsiane z masłem orzechowym, kanapki z twarogiem i warzywami i słonecznikiem. Opcji jest mnóstwo. Bez śniadania nie wpuszczamy na salę
  3. II śniadanie: Rozgrzewka zaczyna się o 11.30, dlatego 30 – 60 minut przed nie zapomnijcie zjeść jeszcze II śniadania. Może to być np. mały koktajl z dodatkiem buraków, granata lub kawy. Są to produkty polecane przy intensywnym treningu. W książce Zdrowe koktajle znajdziecie mnóstwo inspiracji 😀 Kanapka lub owoc, np. banan też się sprawdzą 😉
  4. Przekąska: Na wszelki wypadek weźcie ze sobą małą garść suszonych daktyli, śliwek lub baton np. BeRaw. Jeżeli dopadnie Was duże zmęczenie lub zabraknie energii, organizm będzie wdzięczny za porcję węglowodanów 😉 
  5. Obiad: Bez niego ani rusz! Najlepiej zabrać ze sobą w pojemniku podwójną porcję. Pierwszą część można zjeść między treningami, np. podczas mojej prelekcji. Jest wtedy czas na to żeby uzupełnić energię, białko i węglowodany. Drugą cześć możecie zjeść od razu po warsztatach – jeszcze na sali. W drodze powrotnej nie będzie już kusił żaden fast food. Jak skomponować takie danie? Napiszę w innym poście. 
  6. Kolacja: Pamiętajcie żeby po warsztatach zjeść kolację troszkę większą niż zwykle 😉. Mięśnie będą potrzebowały wzmocnienia po aktywnym dniu. To bardzo ważne, aby zjeść posiłek który zregeneruje organizm.

*przepis na domowy izotonik by Marta Kielak : 1l. wody, 3 łyżki miodu, 5/6 łyżek soku z cytryny, szczypta soli

Jakie są moje wrażenia z warsztatów ?

Moje pierwsze warsztaty, na które wybrałam się spontanicznie do Częstochowy (edycja 2018) pozostaną na zawsze w mojej pamięci. Działam już wtedy na Instagramie i mimo, że pojechałam zupełnie sama, dość szybko zostałam ciepło przyjęta przez znajome z sieci twarzyczki (Asia, Asia, Gosia, Monia, Ewa – pozdrawiam was!) Warsztaty były też dla mnie wyjątkowe dlatego, że Ewa rozpoznała mnie wśród tłumu osób (stanęłam dość blisko sceny – odważna ja!) i przywitała słowami “O a ja ciebie kojarzę! psycholog na diecie! jestem waszym prześladowcą, znam was i śledzę w Internecie” To był dla mnie szok i jednocześnie niezwykłe wyróżnienie! TA Ewa Chodakowska, której to ja miałam zamiar się przedstawić i podziękować, zbiega do mnie ze sceny, żeby mnie uścisnąć i UWAGA – podziękować mi za prace nad sobą i motywowanie innych… nieźle co? Resztę pamiętam już jak przez mgłę… szok minął dopiero w domu, do którego nie wiem jak dojechałam 😉 To były dla mnie naprawdę wyjątkowe warsztaty i wierzę, że was też może spotkać niejedna miła niespodzianka. Czego z całego serca wam życzę. Dobrych słów, nowych znajomość, uśmiechu i nabrania jeszcze większej motywacji do działania, bo właśnie to można ze sobą zabrać z warsztatów BeActive Tour. Do zobaczenia w Krakowie! (8.06.2019)